Katalog krążących przez lata po sieci dowcipów, historyjek i obrazków


 

REKLAMA

 
 
Google

Kanały RSS

RSS Articles

Administrator

 

 

Autodiagnostyka okulistyczna

Kategoria: Małżeństwo
Wpisany: 2010-01-30 14:03

Mąż siedzi na kibelku i potwornie zmaga się z fizjologią. Pojękuje, stęka, napina. Męczy się okrutnie i wysila do granic wytrzymałości.
Nagle do domu wraca żona. Myśląc, że nikogo w nim nie ma z niezadowoleniem gasi światło w ubikacji. W tym momencie dochodzi ją przeraźliwy wrzask. Przerażona otwiera drzwi do kibelka:
- Co ci się stało?
- A nic, nic. Myślałem, że mi oczy pękły.

Pojedynek na asertywność

Kategoria: Małżeństwo
Wpisany: 2008-12-25 18:36

Pewien facet przeczytał książkę o asertywności i postanowił ją wypróbować na żonie. Nie wrócił jak zazwyczaj zaraz po pracy do domu, tylko poszedł z kumplami na piwo. Około godziny dziewiętnastej puka do drzwi, żona mu otwiera a on:
- Słuchaj, skończyło się tatka-latka! JA jestem teraz w tym domu panem! JA mówię, a ty słuchasz, jasne? Zaraz biegusiem podasz mi kapciuszki, obiadek, potem zimne schłodzone piwko, i nie obchodzi mnie skąd je weźmiesz, potem się zdrzemnę a wieczorem napuścisz mi wody do wanny. No, i nie muszę chyba mówić, kto mnie po kąpieli ubierze i uczesze? No???!!! Kto?
- Zakład pogrzebowy, palancie jeden!

Lekcja marketingu

Kategoria: Małżeństwo
Wpisany: 2008-12-25 18:31

Po zamknięciu marketu szef wzywa nowego sprzedawcę do biura:
- No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę.
- Jedną, szefie.
- Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A właściwie to ile pan utargował?
- Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
Szefa zatkało.
- Trzy... sta osiem... dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?!
- No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby...
- Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
- Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę.
- I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?!
- Nie. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony. Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu, to może pojechałby przynajmniej na ryby...

 
 
Powered by sBLOG XHTML 1.0 Strict PHP CSS
Czas lokalny: 2018-01-21 09:51 GMT+1
Version 0.7.3 Beta (Build 20060309)
Powered by sBLOG © 2005 Servous